Czym są dla mnie kolumny?

Kolumna to coś, co podtrzymuje, jest podporą, tworzy stabilność. Kolumna jest zarazem osią, głównym trzonem i częścią składową. Jest łącznikiem między ziemią i niebem.

Dwie kolumny rysunkowe

„Kolumna rysunkowych zapisów”

Składa się z dwóch części o wysokości 110 cm każda. Ma więc całkowitą wysokość 220 cm, a średnicę 52 cm. Dolna część zawiera kartki wyrwane z moich szkicowników pochodzących z XX wieku. Mój pierwszy szkicownik to prezent, który otrzymałem w czasie zagranicznej podróży w 1989 roku. Z pietyzmem, ale też z ogromną przyjemnością notowałem codzienne doświadczenia, w tym emocje i odczucia towarzyszące mi w podróżach. Używałem do ich realizacji najczęściej ołówka, stąd na tej kolumnie rysunki ołówkiem są pomieszane z grafikami wykonanymi techniką elektrotinty, które powstały na ich podstawie. Postanowiłem użyć jedynie ich fragmentów, wycinając bądź obrywając ręcznie ich brzegi w celu remiksowania z rysunkami. Było to dla mnie bardzo emocjonujące działanie zarówno ze względu na fakt niszczenia gotowych odbitek graficznych, jak również przez uruchomienie pamięci o chwilach obejmujących wiele lat mojego życia, bowiem zapisy wizualne mają moc notowania, jeśli tylko osadzone są w wewnętrznej rzeczywistości autora.

Kolumna powstała w takiej formie w czerwcu 2026 roku.

„Kolumna rysunkowych szeptów”

Składa się z dwóch części o wysokości 110 cm każda, podobnie jak pierwsza. Ma wysokość 220 cm, a średnicę 52 cm. Jest mobilna (na kółkach), więc do wysokości trzeba dodać jeszcze 5 cm.

Jest głównie czarno-biała, gdyż użyłem rysunków powstałych czarnym tuszem i pisakami. Kilka niewielkich karteczek ma nieco inny kolor, gdyż pochodzą z rysunkowych zapisów na przypadkowych kartkach z kalendarza.

Po kilku latach używania kieszonkowych szkicowników odczułem potrzebę rejestrowania odczuć na pojedynczych kartkach. Robiłem to mniej ostrożnie i często lekko niechlujnie, gdyż nie przewidywałem, że będę je kiedyś pokazywał. Bywało, że nie powstawały na jakichś wartościowych papierach, a tylko na przypadkowych kartkach.

Kolumna powstała w takiej formie w lipcu i sierpniu 2026 roku.

Dwie kolumny malarskie

„Niebieska kolumna patrząca” i „Czerwona kolumna patrząca” powstawały we wrześniu i październiku 2026 roku. Tym razem sięgnąłem do szuflad zawierających rozpoczęte i niedokończone prace na papierach różnego gatunku i o różnej gramaturze. Było ich bardzo dużo. Pociąłem je na paski o jednakowej szerokości 5 cm. Zgromadziłem ich w ten sposób kilkaset. Następnie te barwne paski nakleiłem na cztery tekturowe rury o długości 110 cm i średnicy 53 cm. Grubość ścian tych tekturowych rur wynosi 1 cm, co sprawia, iż są ciężkie. Każda z kolumn składa się z dwóch takich rur i jeździ na kółkach, aby jej oglądanie i eksponowanie było możliwe w różnych miejscach.