Wernisaż wystawy Eugeniusza Józefowskiego

“Na marginesie codzienności, 40 lat twórczości wizualnej 1979–2019”.

14 września 2019 r. godz 17.00.

Wystawa trwać będzie do 20 grudnia 2019 r. 

Eugeniusz Józefowski jest mieszkańcem powiatu średzkiego od 2001 roku. W tym roku obchodzi czterdziestą rocznicę od czasu swojej pierwszej indywidualnej wystawy. Zgromadzone na wystawie w ośmiu działach prace przyjmują formę wizualnego eseju. Obrazują proces zmian zachodzących w sposobach opowiadania o sobie zanurzonym w codzienności, układającym się ze światem w konkretnym czasie i miejscu. Zamysłem tej wystawy jest ukazanie różnorodności i głębi eksploracji tożsamościowych i towarzyszących im w czasie zmian w sposobach ich zapisu, wyznaczanych kolejami życia. Przez długie lata uprawiana przez niego twórczość wizualna była determinowana sytuacją życiową – ograniczeniami związanymi z miejscem do życia i pracy twórczej oraz formalnymi określającymi jego status artystyczny. W 1981 po studiach przeniósł się z Polski wschodniej do zachodniej i zamieszkał we Wrocławiu. Mieszkając we Wrocławiu pracował ponad dwadzieścia lat poza tym miastem na wyższych uczelniach w Zielonej Górze, Częstochowie, Łodzi, Poznaniu. Od 2004 jest profesorem sztuk plastycznych, W 2012 roku Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu zatrudniła go na Wydziale Malarstwa i Rzeźby. Nieprzypadkowo wystawa w Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej rozpoczyna się we wrześniu w czasie święta wina. Największa prywatna w Polsce mieszcząca się w średzkim powiecie – Winnica Jaworek od wielu lat prezentuje nowe obrazy Profesora na swoich etykietkach dbając o to by były jak najbardziej aktualne. Fragment tekstu z monografii przygotowywanej w 2019 roku przez ASP we Wrocławiu pod tytułem „ Na marginesie i w obronie przed marginalizacją”: „Pozycjonowanie siebie na marginesie nie musi być jakimkolwiek wartościowaniem. Poczucie bycia na marginesie jest odzwierciedleniem mojego samopoczucie w wielu miejscach i środowiskach do których nie pasuję z wielu przyczyn. Owe przyczyny nie są już dla mnie w jakikolwiek sposób niewygodne, choć bywały wielokrotnie w przeszłości. Bardzo dobrze czuję się w moim kraju urodzenia i ostatnie trzydzieści lat utwierdziło mnie w przekonaniu, że żyję we wspaniałych czasach dających mi inne szanse niż mieli moi przodkowie. Byłem wielokrotnie marginalizowany z różnych powodów i wykonałem wiele działań, które były obroną przed marginalizacją, stąd tytuł tej książki. Zastosowana przeze mnie artystyczna taktyka obronna sprawiła, że umocowałem się bardziej wygodnie w obszarze nazywanym marginesem i dziś jestem bardziej zdystansowany oglądając rzeczywistość stamtąd bez wyprowadzania się z niego. Niegdyś, w tytule obrazu „Najlepiej się czuję na obrazie” zawarłem mój dyskomfort społecznego bycia, który nie pozwalał mi na akceptację tego co dookoła mnie się działo. Ale od tego czasu wiele się zmieniło, dlatego nowy obraz zatytułowałbym: „ Cokolwiek nie wymyśli projektant społeczny mojego bycia nie sprowokuje mnie do powrotu do zajęć bezsensownych”. Różnorodność podejmowanych przez mnie form kreacji, używanych technik i mediów oraz sam sposób jej przebiegu, czyli indywidualna praca twórcza lub animowanie okazji rozwojowych czy terapeutycznych podczas kreacji wizualnej z innymi ludźmi to szczegóły wolnych wyborów jakie podejmowałem i nadal chcę podejmować. Po sześćdziesiątce czuję mniej wątpliwości i częściej bywam szczęśliwy, bo nauczyłem się uszczęśliwia .”